- Pięć minut i zaczynamy! - głos po którym może robić się wam trochę niedobrze, ale spokojnie - nie chodzi tutaj o człowieka i jego głos tylko o to co ten głos oznacza cóż, oznacza to że mamy pięć minut na wszystkie przygotowania i zaczynamy Little Mix Tour, a tak właściwie to już ostatni koncert, cholera! czemu ja się denerwuje? robię to już ponad tysięczny raz, a trema nadal jest taka sama. Rose, Jessie czy nawet Perrie nie przejawiają żadnych oznak tremy, wkurzające z dobrym humorem - jak zawszę. Mój strach kumuluje się we mnie z nas wszystkich, czasami przed takimi występami mam ochotę krzyczeć do Boga, dlaczego ja?!
Wszystko dzieje się jakby w zwolnionym tępię, wszystkie dźwięki, ruchy przyprawiają mnie o wymioty.
'' Ogarnij się! '' Ostatnie poprawki, w końcu jestem gotowa '' Mam przynajmniej taką nadzieje '', razem z dziewczynami wyszłyśmy na korytarz, muszę przyznać że jest strasznie wąski. Mroczki przed oczami, migające lampy '' Czy tak ma być ?! '' pocieszycielski kopniak w tyłek od Rose, modlitwa do Boga aby nie stało się nic złego i żeby wszystko poszło zgodnie z planem, grupowy uścisk i jedziemy.
Dwa kroki i jestem na scenie. - No to jedziemy! - krzyknęłyśmy w tym samym momencie. Szczęście, krzyki, to wszystko panowało na wielkiej scenie po naszym wejściu. Każda z nas jest inna ale doskonała pod swoim względem, każda ma wspaniały odmienny charakter - Taka z pozoru grzeczna i miła Rose, odwieczny diabeł naszego zespołu dzięki któremu jest w nas dusza wsparcia, chodź dziewczyna zdaniem niektórych jest arogancka, wredna i irytująca ale jest naszym skarbem, potrafi świetnie doradzić i pocieszyć, po prostu wnosi do naszego zespołu kolor i dzięki niej wszyscy nie czują się źle, jeżeli można to w taki sposób nazwać. Ja jestem jej zupełną przeciwnością, niewinna szara myszka, kiedy wychodzę na scenę jestem zupełnie innym człowiekiem, otwieram się na ludzi, świat, po prostu to kocham. Perrie - nasza przesłodka mądra blondynka, razem z Rose mają dar rozśmieszania ludzi. Jest jeszcze Jessie, swoim zachowaniem jest podobna do mnie. Nie będę was dłużej zanudzać. Zaczynajmy..!
- Dziękujemy wam kochani! jesteście wspaniali! do zobaczenia! - zmęczone w końcu zeszłyśmy ze sceny,
powrót do garderoby gdzie w końcu nadmiar makijażu który zdaniem naszej makijażystki był niezastąpiony będzie ściągnięty, ograniczę się jedynie do lekkiego podkładu i eyelinera.
- Dziewczyny za pół godziny macie wywiad u Ellen - w pokoju pojawił się początkujący stażysta, z czymś na głowie - dobra nie wnikajmy. - A i jeszcze miałem wam przekazać że odbędzie się grupowo z One Direction - zamknął za sobą drzwi. Aż tyle emocji w czterech dziewczynach, blondynka szczerzy twarzy jakby miała spotkać się z samym prezydentem, Rose z grymasem na twarzy grzebie coś w swoim telefonie.
Jessie nie wyrażała nic, ale skąd to moge wiedzieć ? mimika to nie wszystko - dobra zostawmy to.
Chłopcy? serio nic do nich nie mam, wiem o tym że Zayn chodzi z Perrie, spójrzmy prawdzie w oczy, bardziej szczęśliwej pary nie znam. Brukowce o tym wiedzą podobnie jak cały świat, wyjątkiem są ludzie którzy nie mają internetu, żyją w kosmosie lub ludzie którzy nie wychodzą z domu.
- A dziewczyny zapomniałbym, jako że właśnie skończyłyście trasę, macie zaśpiewać piosenkę u Elen.
Jako że żadna z nas nie odezwała się ani słowem z powodu zmęczenia jakie nas ogarnęło, to Rose podniosła jedynie kciuk do góry nadal nie odrywając wzroku od swojego telefonu.
- Zbierajmy się! mamy tylko dwadzieścia minut na dotarcie - Perrie zwlokła się z fotela, założyła torbę na ramie i czekając aż my się podniesiemy ruszyć na wywiad.
- Serio, zamiast się z nimi spotkać wolałabym być pilnowana przez Paula, a wiece jak ja tego nienawidzę! - Rose jęknęła przeciągle, zgarbiła się i szurając nogami w końcu dotarła do samochodu.
- Pamiętam, kiedy ostatnio sprzeczałaś się z Simonem, tak się wkurzył że załatwił ci czterdzieści osiem godzin izolatki z Paulem który wszystkiego Ci zabraniał - wybuchnęłam śmiechem
- Nie przypominaj - jęknęła - Nie pozwolił mi trzymać telefonu w ręce, i kazał grać mi z nim w łapki.
Słysząc to wybuchnęłyśmy głośnym śmiechem.
| Witajcie kochani! oto pierwszy rozdział, zachęcam do obserwowania mojego bloga bo dopiero rozwiajam się z tą akcją a jak zauważyliście to dopiero początek, jak na razie wszystko było widziane oczami Grace,
1/4 Little Mix, uroniłam wam trochę światła na życie dziewczyn i jedyne co powiem to to że będzie jeszcze zabawniej.
Wchodźcie w zakładki na głównej stronie || Bohaterowie || , możecie tam zobaczyć wszystkich którzy będą występować w tym opowiadaniu, a ja mam nadzieje że się podobał prolog.
Podoba mi się, fajny prolog, okiem jednej z dziewczyn. Miałaś fajny pomysł :D
OdpowiedzUsuńczekam na następny rozdział ;****
Jazuuu! tak strasznie się ciesze, że się podoba< 3
Usuńdziękuję za miłe słowa, będę się starać żeby to opowiadanie było doskonałe.
łejtam na nexta :***
OdpowiedzUsuńHej. Nie wiem czy pamiętasz.. Kiedy skomentowałaś mój post, stwierdzając iż jest to bardzo podobne do jakiegoś tam innego boga.. Nie wiem po czym to wnioskowałaś , ponieważ dodała wtedy tylko bohaterów. A to że zdjęcie głównej bohaterki jest takie samo nic nie znaczy.. Nie czytałam nigdy tamtego opowiadania. Nawet nie wiedziałam że takie istnieje.
OdpowiedzUsuńAktualnie na moim bloku jest 23 rozdziały.. Byłaby wdzięczna gdybyś weszła i pozostawiła swoją opinię.. Mam nadzieję że tym razem trochę lepszą.. Ale nie ważne. :) http://welcomeeetomyworldd.blogspot.com/ tu masz link.. Będę na prawdę wdzięczna jeśli wejdziesz i zostawiasz swoją opinię. :))
No a co do Twojego prologu.. Jest świetny. Bardzo mi się podoba. Chętnie przeczytam dalsze rozdziały. :))
Mam nadzieję że do następnego. ;)
Życzę weny i zapraszam do siebie:
OdpowiedzUsuńhttp://mine-hs.blogspot.com/